Z rodowodem czy bez?

Po co wydawać tyle pieniędzy na psa z rodowodem? Kupmy psa bez papierów… w końcu to tylko przyjaciel na kilkanaście lat. Każdy szczeniaczek jest najpiękniejszy i najukochańszy na świecie. Jak często tragicznie kończy się domowa sielanka, wystarczy zajrzeć do najbliższego schroniska. Dlaczego trafia tam tak dużo tzw. psów w typie, takich „prawie rasowych”?

„Chcę psa do kochania, nie do wystaw” – te popularne stwierdzenia wydają się rozsądne. A czy komuś przyszłoby do głowy oszczędzać na instalacji elektrycznej i montować taką tańszą „też działającą”, ale bez atestów? Raczej nie, każdy zdaje sobie sprawę z ryzyka. Tymczasem kupując psa na bazarze lub z pseudohodowli rzadko kto wie, że właśnie nabył małą bombę zegarową. Kilkutygodniowy szczeniak ma przyszłe wzory zachowań ukształtowane aż 80%, a wady genetyczne w 100%. Co to oznacza? W miarę rozwoju malca zaczną się ujawniać jego utrwalone w wieku szczenięcym zachowania oraz faktyczny stan zdrowia. Jeśli są złe będzie je bardzo trudno zmienić w przyszłości.

Słodko-gorzki podrostek

Kochany szczeniaczek rośnie, ale zamiast wymarzonej rasy pupilek wygląda trochę jak jej karykatura. Niestety niektórzy zaczynają podświadomie traktować psa niczym Kopciuszka, z którego nie wyrosła królewna. Spacery i zabawa są coraz krótsze, zwierzę czuje się odtrącone. Zaczyna się dziwnie zachowywać, bo nie radzi sobie z sytuacją. Domownicy stwierdzają, że nie dość że brzydki to jeszcze złośliwy. Następny krok to już często schronisko. Trzeba przyznać, że psiaki „rasowe nierodowodowe”, którym przytrafił się tylko specyficzny typ urody i tak mają największe szanse, bo wielu właścicielom to nie przeszkadza. Zdecydowanie gorsze rokowania na happy end mają młode z odziedziczonymi chorobami lub problemami z psychiką. Kupując psa z pseudohodowli mamy niestety duże szanse na takie kłopoty. „Wielu ludzi ma pieska bez papierów i jest w porządku.” Pochopnie możemy się z tym zgodzić, ale pamiętajmy, że znamy tylko tych, którym się udało. Ludzie którzy oddali psa lub co gorsza uśpili raczej się tym nie chwalą.

Tylko papier?

Rodowód nie daje 100% gwarancji, że zwierzę będzie zdrowe i idealnie zbudowane, w końcu pies to żywe stworzenie, nie rzecz, ale… To zaświadczenie m.in. o tym, że ojciec i matka szczeniaka oraz ich przodkowie zyskali uprawnienia hodowlane w organizacji kynologicznej, w Polsce przez Związek Kynologiczny. Wystawy psów rasowych to wbrew pozorom nie tylko konkursy piękności. Sędziowie oceniają budowę zwierząt, sposób poruszania się, to czy są stabilne psychicznie. Do rozrodu rodowodowego dopuszczane są tylko najlepsze egzemplarze, często dopiero po przejściu badań wymaganych dla niektórych ras. Suka może rodzić zaledwie kilka razy w życiu, tak aby w każdej ciąży była w pełni sił, a sam miot jest obowiązkowo badany przez weterynarza. Poszczególne rasy były kształtowane w jakimś celu, przez dziesięciolecia powstawał i zmieniał się ich wzorzec – zarówno cech fizycznych, jak i psychicznych. Każda z nich posiada też swoje, charakterystyczne dla niej, problemy zdrowotne. Odpowiedzialny hodowca rozmnaża psy próbując wzmocnić pozytywne cechy matki i ojca oraz osłabić wady. Stara się uzyskać osobniki zdrowe, bez wad genetycznych, stabilne psychicznie, jak najbardziej zbliżone do wzorca. Tylko to daje mu szansę na kontynuowanie rodowodowej hodowli.

Maszynka do rodzenia pieniędzy

Pseudohodowca rozmnaża psy nie patrząc na jakość przyszłego potomstwa, bo nikt go nie kontroluje. Tu liczy się tylko zysk, co oznacza, że wszelkie koszty są minimalizowane. Kosztem jest jedzenie, warunki życia psa, liczba kontaktów socjalnych z człowiekiem, czas poświęcany na spacery czy zabawę, miejsce do spania. Suki w pseudohodowlach rodzą szczeniaki co cieczkę, nie dostają odpowiedniej jakości i ilości pokarmu, witamin, mieszkają w ciasnych klatkach, czasem marzną, nie mają wystarczającej ilości ruchu. Ich organizm poddawany jest procesowi ogromnego wyniszczenia, wreszcie, gdy nie są już w stanie rodzić szczeniaków, często są wyrzucane, a nawet zabijane. Zdrowa zadbana, szczęśliwa matka da zdrowe, zadbane potomstwo. Matka chora, wyeksploatowana daje słabe szczeniaki. Ich problemy zdrowotne nie ograniczają się do typowych chorób wirusowych, czy bakteryjnych zagrażającym młodym z powodu braku szczepień. Jeśli przeżyją ten okres często zaczynają ujawniać się choroby przenoszone genetycznie, przekazywane w wyniku bezrozumnej hodowli, a raczej jej braku. Dla pseudohodowcy każdy samiec może być ojcem, a każda suka matką, kryterium wyboru jest jedynie jak najniższa cena. Oznacza to rozmnażanie zwierząt z wadami np. niesłyszących, z chorymi nerkami, krzywicą, genetycznie przenoszoną dysplazją, a także nadmiernie agresywnych, bojaźliwych, nadpobudliwych, które nigdy nie powinny trafić do hodowli.

Co w głowie psa?

Najważniejszy okres w rozwoju psychicznym psa kończy się już w czwartym miesiącu życia. Pierwsze siedem tygodni to okres tzw. pierwotnej socjalizacji, w której młode wraz z rozwojem ruchowym uczy się podstaw psich zachowań, języka komunikacji z innymi psami, poznaje człowieka, jego dotyk, uczy się rozwiązywać problemy poprzez dostęp do różnego rodzaju bodźców środowiskowych (zupełnie jak małe dziecko). To hodowca musi zapewnić odpowiednie warunki do prawidłowego przebiegu tego procesu, zapewniając odpowiednią opiekę, zróżnicowane środowisko wpływające pozytywnie na psychikę rosnących szczeniąt. Jeśli szczeniaczek opuści dom później, niż w ósmym tygodniu życia, to znów hodowcamusi dbać o jego wtórną socjalizację, o to, aby wyrósł z niego stabilny psychicznie pies. Pseudohodowca nie dba o taki rozwój szczenięcia, często nawet nie wie, że takie etapy i procesy w życiu psa istnieją. W efekcie mamy duże szanse na zakup zwierzęcia trwale skrzywionego psychicznie. Czy siedmiolatek trzymany całe życie w jednym pustym pokoju, bez rodziców i zabawek ma szanse na prawidłowy rozwój, nawet jeśli nagle przeniesiemy go do szkoły i normalnej rodziny?

Rasowy = rodowodowy

Chcesz mieć rasowego psa? Kupuj zwierzęta tylko z rodowodem, dobrze zbadawszy wcześniej jakość “produkcji” oferowanej przez hodowcę. Oceń warunki w jakich trzymane są zwierzęta, stan fizyczny i psychiczny matki, jeśli masz taką możliwość, również ojca. Nigdy nie kupuj szczeniaków na bazarze, na giełdzie zoologicznej, z bagażnika samochodu, z dowozem do domu przez „hodowcę” (jeśli go wcześniej nie znasz). Jeśli nie masz pieniędzy to poczekaj z zakupem. Jeśli uważasz, że „nie warto aż tyle płacić za psa” przemyśl czy zasługujesz na tanią podróbkę i pomóż biedom ze schroniska. Tu znajdziesz pełno 100% bezrasowców.

Autor tekstu: Grzegorz Firlit – behawiorysta, www.dobrypies.eu