Blog Gacka

Szkolenie

Pojechaliśmy z Pańcią na szkoelnie. Wyobrażałem sobie, że będę się uczył gry na fortepianie albo skrzypcach. Jakież było moje zdziwienie, gdy wymagano ode mnie zupełnie innych rzeczy. A to „siad”, a to „waruj” a to mnóstwo innych komend. Mózg mi się gotował od myślenia kiedy mam usiąść, kiedy się położyć, przynieść piłkę. Najgorzej mi szło z przychodzeniem do nogi. Same rozterki: najpierw do której nogi podejść, potem gdzie usiąść, kiedy wstać… No i najważniejsze: GDZIE JEST MÓJ PRZYSMAK?!?

Po dwóch dniach intensywnej nauki myślałem, że Pańcia da sobie spokój. Ale nie. Dziś zabrała mnie na spacer i zamiast zwyczajowo rzucać patyki znowu nauka. W sumie to jest fajna zabawa a i brzuszek napełnia się przysmakami. Ja jestem z siebie dumny, choć Pańcia cały czas mówi, żem nieuk i przed nami jeszcze długa droga. No nie wiem… To my się gdzieś wybieramy?

A tu kilka zdjęć z naszego szkolenia… i odpoczynkowego spaceru 🙂